HOME / BLOG / Boliwia

La Paz: Miasto, które kradnie tlen (i serca)

Autor Sławomir Oruba
Data Logu 2026-02-18 22:47
5 min read 892 views
Warunki 28°C, Bali, Canggu

3640 metrów nad poziomem morza. Tlen jest tutaj towarem deficytowym, a Internet… cóż, o tym za chwilę. Witajcie w La Paz – mieście, które nie ma sensu, ale którego nie da się zapomnieć.

1. Inicjalizacja: Lądowanie na Marsie

Kiedy samolot dotyka pasa na lotnisku El Alto (4061 m n.p.m.), twoje płuca orientują się, że zostały oszukane. To nie jest zwykłe miasto. To gigantyczny, ceglany krater, który pulsuje życiem 24/7. Pierwszy oddech smakuje jak rozrzedzone powietrze i spaliny starych diesli – zapach przygody.

VIEWPORT_RENDER: La Paz City Center

2. Teleférico: Metro w Chmurach

Zapomnij o Uberze. W La Paz poruszasz się w kapsułach zawieszonych nad miastem. Sieć Mi Teleférico to absolutny majstersztyk inżynierii i najlepszy sposób, by zobaczyć miasto bez stania w korkach. // TIP: Linia Czerwona (Línea Roja) oferuje najlepszy widok na cmentarz i góry o zachodzie słońca.

Plusy Nomadów

  • Tanie życie ($500/mc wystarczy na luksus)
  • Niesamowite widoki z każdego okna
  • Kawa jest wybitna (jeśli wiesz gdzie szukać)

Minusy / Wyzwania

  • Wysokość zabija (dosłownie) wydajność w 1. tygodniu
  • Internet bywa kapryśny (Starlink to zbawienie)
  • Zimne noce (brak ogrzewania w standardzie)

3. Digital Nomad Base: Sopocachi

Zamieszkaliśmy w dzielnicy Sopocachi. To tutaj znajdziesz hipsterskie kawiarnie, coworking space’y i stabilne łącze światłowodowe. To taka lokalna oaza spokoju w chaosie centrum. Polecamy kawiarnię Typica – mają Internet, przy którym da się pushować commity na produkcję bez strachu.

4. Mercado de las Brujas & Cholitas Wrestling

Nie można być w La Paz i nie odwiedzić Targu Czarownic. Suszone płody lamy (na szczęście przy budowie domu), mikstury na miłość i pieniądze. To nie jest cepelia pod turystów – miejscowi naprawdę tu kupują. A wieczorem? Cholitas Wrestling. Boliwijskie zapaśniczki w tradycyjnych strojach skaczące z narożników ringu. Absolutna jazda bez trzymanki.

Zajebista kawiarnia

„La Paz to nie miasto do zwiedzania. To miasto do przeżycia. Musisz dać mu się przeżuć i wypluć, żeby je zrozumieć.”

5. Podsumowanie Systemu

Boliwia to wyzwanie. To nie jest Bali ani Tajlandia, gdzie wszystko jest „easy”. Tutaj musisz walczyć o tlen, o ciepłą wodę i o transfer danych. Ale satysfakcja z pracy tutaj? 10/10. Jeśli szukasz inspiracji i surowego piękna – pakuj plecak.

Pobierz nasz przewodnik po La Paz

PDF, mapy, lista kawiarni z WiFi.

Dyskusja 1

  1. A WordPress Commenter 18 lutego, 2026 10:47 pm

    Hi, this is a comment.
    To get started with moderating, editing, and deleting comments, please visit the Comments screen in the dashboard.
    Commenter avatars come from Gravatar.

Zostaw ślad w systemie

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *